Jak wiecie, wczoraj odbyła się na Uniwersytecie Śląskim konferencja „Neopiraci – czy prawa autorskie przetrwają próbę ponowoczesności?”.

Ostatecznie na konferencję pojechała 4 osobowa delegacja:

- Błażej Kaczorowski – debata
- Robert Zejdler – prezentacja, debata
- Jarosław Jakubczyk – debata
- Małgorzata Leszczyńska – zdjęcia, debata

Koło Naukowe MOSTY (organizatorzy) zaprosiło nas abyśmy wyrazili swój pogląd na miejsce praw autorskich w dobie społeczeństwa informacyjnego.
Przedstawiliśmy prezentację „otwierającą” jej oto jej treść.

Niestety nie przybył żaden przedstawiciel organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi (mimo zaproszeń). Mimo to, udało nam się nawiązać ciekawą dyskusję zwłaszcza z panem podinsp. Arturem Kubiakiem (pion przestępczości gospodarczej). Cieszymy sie że problem „posiadania muzyki” został rozwiany oraz to, że pojawiło sie kilka ciekawych zagadnień np. wiemy, że policja ma z prokuratury zalecenie rekwirowania „całych komputerów” a nie tylko dysków twardych podejrzanych.

Zdjęcia z konferencji w nowym dziale Media na stronie www.partiapiratow.org.pl. W późniejszym czasie będzie ich więcej do tego nagranie audio – jak tylko otrzymamy je od organizatorów.

Przed konferencją otrzymaliśmy zaproszenie od Radio Katowice aby po południu wystąpić na żywo w programie „Popołudnie z Radiem Katowice”.

Zaproszenie przyjęło także dwóch panów ze stowarzyszenia artystów wykonawców Stoart (pan Wincenty Krawczyk i pan Jan Baytel).

Na antenie odbyliśmy ciekawą rozmowę dotyczącą głównie tzw. ustawy fryzjerskiej oraz dodatkowych opłat za internet, które mogłyby rekompensować udostępnianie materiałów objętych prawami autorskimi. Jednak ciężko w ciągu 1h powiedzieć czy istnieje jakaś szansa pogodzenia naszych, jakże rozbieżnych, stanowisk w tych kwestiach.

Panowie ze stowarzyszenia Stoart twierdzili, że ustawa fryzjerska to bubel (moim zdaniem to wieki sukces – pierwsze prawo, które w jakiś sposób spogląda łaskawiej na odbiorców dóbr kultury). Natomiast jeśli chodzi o P2P to panowie stwierdzili, ze opłata jest potrzebna ale udostępnianie wciąż powinno być nielegalne (upewniłem się kilka razy, gdyż myślałem, że się przesłyszałem). Niestety nagraniem nie dysponujemy.