Dziennik pisze: „wystarczy jeden piracki program komputerowy, ściągnięty z internetu nielegalnie utwór muzyczny lub film, żeby narobić sobie kłopotów”. Nie pisze zaś co to jest „nielegalny utwór muzyczny lub film”, nie odnosi się do dozwolonego użytku, ale za to publikuje algorytm pracy policji. Zastanawiam się zatem co z tym wnioskiem o ściganie, o którym mówi ustawa?

Źródło: Vagla

PS. Nie ma to jak kłamać ludziom w gazetach :-/